piątek, 6 lutego 2015

Nasze pomysły na ferie i zimowy czas



Spełniło się nasze marzenie o śniegu. Kiedy nie było go widać na święta, marzyliśmy, żeby chociaż na ferie się pojawił. Spadło go odrobinę w drugi dzień świąt i to był najwspanialszy prezent.
W poniedziałek rozpoczęły się ferie w naszym województwie, ale my nieoficjalnie rozpoczęliśmy je już w czwartek:) z przerwą na kilka godzin spędzonych w szkole w piątek. Na szczęście zima dopisała i dzieciaki mogą dać się porwać białemu szaleństwu!
Wiedzieliśmy, że nie uda nam się nigdzie wyjechać, ale szukaliśmy informacji i pomysłów na spędzenie ferii w domu i w naszych okolicach.
Pomocny okazał się lokalny informator.
Mieszkamy w małej miejscowości, ale na szczęście z roku na rok repertuar atrakcji jest coraz bogatszy.
Cały tydzień wyświetlane są hity kinowe,  poranne seanse filmowe są w bardzo przystępnych cenach.
We wtorek byliśmy na Wielkiej szóstce, a wcześniej udało nam się pojechać na Paddingtona.





Nasz lutowy kalendarz obfituje w urodzinowe przyjęcia koleżanek chłopców.


Miesiąc zakończymy urodzinami Nikodemka. W tym roku skończy 6 lat!!!
Powoli zbieram inspiracje na przyjęcie urodzinowe.
Na zakończenie semestru w szkole i przedszkolu odbyły się bale karnawałowe.Chłopcy przebrali się za superbohaterów:)


A w naszej ulubionej księgarni trwają ferie z książką. Udało nam się tam wybrać w poniedziałek i chłopcy byli zadowoleni. Panie czytały fragmenty książki "Ach, jak cudowna jest Panama!" Janoscha.
W trakcie zajęć dzieciaki robiły maski misia i tygryska i później również był bal karnawałowy. Niestety dzieciaki nie były zbyt chętne do zabawy. Zdecydowanie bardziej wolały słuchać książki i panie przeczytały fragment o urodzinach.


 W domu też mamy ferie z książką. Ja przygotowałąm sobie taki oto stosik i zamierzam choć połowę przeczytać ;)


 U chłopców na półeczce leży Paddington, a z Nikusiem czytamy nowe książeczki z serii Czytam sobie. Jedna przyjechała z nami z księgarni no bo przecież nie można wyjść z pustymi rękami.

W różnych miejscach odbywają się rónież spektakle i mini spektakle teatralne dla dzieci. Póki co w niedzielę, udało nam się być na jednym z nich.


Na ferie chłopcy dostali nowe kredki 24 kolory i z chęcią dokumentują nasz wspólnie spędzony czas:)








Kilkanaście kilometrów od naszej miejscowości mamy cudowne miejsce, gdzie latem puszczaliśmy latawce, a teraz możemy jechać pojeździć na sankach. W niedzielę po raz pierwszy wypożyczliśmy narty.
A po zimowym szaleństwie pora na piknik:)



Można zorgaizować sobie taki jak ten tutaj, ale my zabieramy głównie herbatę w termosie i coś na ewentualną przegryzkę:)
Wielbicielem pikników jest nasz najmłodszy członek rodziny. To on dba o to, aby w koszu piknikowym niczego nie zabrakło:)


Jeżeli mamy odpowiednie miejsce możemy zrobić sobie ognisko:)


Powstają też przeróżne bałwany. Hitem był Olaf, którego chłopcy ulepil z ciocią Kasią.



Nie brak też wspólnego kucharzenia. Ostatnio hitem są u nas OPONKI :)
Atrakcją są również spotkania z przyjaciółmi, łyżwy, a dziś przyjechał do chłopców kuzyn, który będzie u nas nocował:-)
Zabawa trwa w najlepsze, a ja szukam pomysłów na atrakcyjne spędzenie czasu w przyszłym tygodniu. Mam nadzieję, że zdrowie dopisze.
A Wam jak mija zimowy czas?

29 komentarzy:

  1. Izunia, nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę czasu, takiej możliwości spędzanie z chłopcami dużo czasu, a nie wyrwanych chwil. Ja też mieszkam na wsi u nas atrakcji nie ma dosłownie żadnych. Coś tam zawsze próbowałam zorganizować na ferie, wydębić chociaż parę dni urlopu. Budowaliśmy dom jak dzieci były małe i nie mieliśmy na nic kasy, ale zawsze jakieś prace manualne czy czytanie książek, czy zabawy na śniegu o ile był organizowałam. Dlatego jak czasem sobie pomyślisz, że może byłoby lepiej gdybyście obydwoje pracowali bo zobacz ile szczęścia dajesz swoim dzieciom.
    Jestem ciekawa czy te książki które nam pokazujesz to jakieś nowości z księgarni czy Ty może kupujesz. Ja staram się raczej wypożyczać, ale rzadko cokolwiek z tych proponowanych tytułów jest w bibliotece - u nas na nowości trochę trzeba czekać. Pozdrawiam . I.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz. Ja sobie bardzo cenię ten czas, który mam i nie zamieniłabym go na nic innego. Jeśli chodzi o książki to z tym jest różnie. Kiedyś więcej książek, które bardzo chciałam przeczytać kupowałam. Mam cudowną sąsiadkę i kuzynkę, które od czasu do czasu kupują fajne nowości i się wymieniamy, zebrałam się też na odwagę i jak marzę o jakiejś książce bo jestem przekonana, że jest godna polecenia to piszę do wydawnictwa i proszę o egzemplarz recenzencki:) Większość wydawnictw się zgadza i dzięki temy z miesiąca na miesiąć nasza biblioteczka jest coraz obszerniejsza.
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  2. Czy taki kalendarz można kupić gdzieś w Polsce ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. można :) sama podpatrzyłam go w zeszłym roku na tym blogu i szukałam namiętnie na nowy rok. Teraz już po przecenie:
      http://www.allposters.pl/-sp/Susan-Branch-2015-Calendar-plakaty_i10866063_.htm mam nadzieję, że Iza się nie obrazi, ale ja też jej pozazdrościłam tak ślicznego kalendarza i teraz wisi i u mnie :)

      Usuń
    2. Wielkie dzięki :)

      Usuń
    3. Maniu bardzo Ci dziękuję za odpowiedź na to pytanie. Ja niestety mam opóźnienia w odpisywaniu:-)
      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  3. I oto dowód jak można kreatywnie spędzić ferie nigdzie nie wyjeżdżając.My tez nigdzie chyba nie pojedziemy, bo w domu remont i mąż zajęty ciągle jest:/ Jednak ja nie poddałam się i pięciolatka zapisałam na zajęcia plastyczne "Ferie w bibliotece", zajęcia breakdance, w planach jest jeszcze pokaz magika w przyszłym tygodniu i codzienne wyjazdy na basen. Codzienny zimowy spacer obowiązkowy. Da się? Da się! Uściski dla Was.
    http://domwielopokoleniowy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Czyli dzieje się :) Pomysłów na pewno nie braknie na następny tydzień

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ atrakcji. A jak Twoje dzieci pięknie malują. Artyści:) Ja teraz kończę ferie. Od poniedziałku do pracy.
    Pozdrawiam serdecznie Izus.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wesoło u Was!

    Olaf jest uroczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ładny stosik do przeczytania, czekam na recenzje:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie czytało się tego posta :) Wspaniałe ferie zorganizowałaś dzieciom, mam wrażenie, że nie opisałaś tygodnia, a miesiąc :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak widać nie trzeba nigdzie wyjeżdżać, aby się dobrze bawić w ferie, bo mając tak kreatywną mamę można być pewnym, że atrakcji nie zabraknie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzień dobry:)
    Ferie super:) Uwielbiam Twój blog i odkąd go odkryłam pamiętam o Tobie i zaglądam bardzo często:) I tak właśnie przeglądając natknęłam się na wpis o nauce angielskiego, wspomniałaś o serwisie Zosia i Kevin, moja córeczka ma 4,5 roku, w przedszkolu ma angielski i chciałabym z nią w domu popracować,czy polecasz ten serwis?
    Zastanawiam się czy warto czy nie, bo w planach mam jeszcze korzystanie z serwisu "superkid" a tam również są materiały do nauki angielskiego.
    Pozdrawiam bardzo gorąco. Ilona:) i oczywiście czekam na kolejny wpis:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja pierwszy tydzień ferii pracowałam, więc chłopcy chodzili do przedszkola. Ale ten tydzień mam urlop i spędzę go w domu z synami. Śniegu u nas nie ma, ale będziemy spacerować, grac w gry, szaleć - wszystko to na co zawsze brakuje nam czasu :)
    pozdrawiam serdecznie
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  12. Iza - ja to bym chętnie na takie ferie zorganizwane przez Ciebie pojechała. Mama marzenie.

    OdpowiedzUsuń
  13. wow :) zazdroszcze takich ferii...
    a ten stos książek... o ile w ciązy umiałam pochłonąć jedną książkę dziennie, tak teraz z Maleństwem czasem braknie czasu i sił na jedną stronę... ah!

    http://poligon-domowy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Jednym słowem cudnie spędzony czas :-)))

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam Cię czytać:) Tyle tutaj nizmordowanego dnia,tyle spokoju....A do tego zobaczyłam kosz piknikowy ZIMĄ i .... oniemiałam z zachwytu.... dziękuję:*

    OdpowiedzUsuń
  16. Witam, z ciekawości zapytam co to za księgarnia? Wszystko u Ciebie piękne: rysunki chłopców, bałwany,piknik po prostu wszystko!!! A my ze Śląska uciekliśmy nad morze- dla mnie bajka. Podczytywacz Pati.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ależ się dzieje! nawet piknik mieliście na śniegu! Super :) U mnie ferie dopiero za tydzień.

    OdpowiedzUsuń
  18. U nas już po feriach :( Teraz czekam na wakacje :-))))

    OdpowiedzUsuń
  19. Wspaniale się czyta Twoja opowieść widać ze wspólnie spędzony czas daje wam dużo radości.

    OdpowiedzUsuń
  20. Czekam niecierpliwie na recenzję książek ze stosiku :)
    A ferie zorganizowałaś świetnie, atrakcji chłopaki mają mnóstwo! Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  21. No,no ale macie urozmaicone ferie!!!Wspaniałego wypoczynku w kolejnym tygodniu życzę!!!I bardzo jestem ciekawa Twoich opinii o książkach.Ja wczoraj poleciłam świetną serię u siebie na blogu:Regina Brett:Bóg nigdy nie mruga,Jesteś cudem,Bóg zawsze znajdzie Ci pracę.Polecam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Uuuu... cudowny stosik! Wspaniale spędzacie czas, a chłopaki to tacy mali artyści, piękne obrazki zmalowali. :) Twoje wpisy to prawdziwa skarbnica inspiracji. Czekam na opinie o książkach! :)

    Pozdrawiam - Magda

    OdpowiedzUsuń
  23. Witam serdecznie. Wspaniały blog. Informację o takim blogu dostałam od kuzynki, a dlaczego? Dlatego, że ja też mam dwóch synów i maja na imię Nikodem i Dominik. I mówiła mi, że ile razy czyta tego bloga to myśli o mnie. Dlatego tutaj zajrzałam i nie żałuję. Rewelacyjnie opisujesz wasze działania i dzielisz się ciekawymi książkami i innymi rzeczami. Już nawet z dwóch propozycji skorzystałam i zmówiłam książkę Pudełko na modlitwy oraz grę planszową 123 szukam. Będę tu zaglądać. Pozdrawiam. Marta

    OdpowiedzUsuń
  24. U nas niestety śnieg leżał dosłownie półtora dnia. I nie mogliśmy z niego skorzystać, bo chorujemy. Natomiast na ferie w naszym województwie ma być sporo na plusie za oknem! Za to na pewno wybierzemy się do kina - tym razem na Pingwiny z Madagaskaru. Niestety w wersji 2D, bo dla dzieci 3D jest ponoć niewskazane. Młody nie dawno był też z tatą na Paddingtonie i wyszli zachwyceni. Następnego dnia pobiegliśmy do biblioteki po książkę :) Olaf wyszedł Wam wspaniały!

    OdpowiedzUsuń
  25. Pani Izo czytam czytam i jeszcze raz czytam z wielkim zachwytem tego bloga od kilku miesięcy a ostatnio postanawiam poczytać od początku istnienia wiec mam spora lekturę bardzo chciałabym napisać do pani list taki właśnie o jakim opowiada pani zwykly pocztowy list jednak by to było możliwe potrzebuje adresu podaje narazie mój mail i jeśli można to proszę by pani odpisała bp bardzo chce pani cis ważnego powiedzieć gierczakewelina@ wp.pl

    OdpowiedzUsuń