poniedziałek, 22 października 2018

Gra planszowa AXIO

Nazbierał nam się niemały stosik gier do recenzji, a ponieważ jesień sprzyja wieczornym rozgrywką 
chciałabym polecić Wam kilka fajnych gier.
Zatem zapraszam Was na tydzień z planszówkami.
Zacznę od najnowszej pozycji wydawnictwa EGMONT. Jest to gra AXIO.


Autorem gry jest Reiner Knizia, niemiecki matematyk, który od 15 lat mieszka w Anglii, gdzie zajmuje się projektowaniem gier planszowych.




Zawartość dość sporego i solidnego pudełka, to
 duża plansza,
 kolorowe znaczniki punktów,
karty do punktacji,
4 stojaki na karty,
 szare piramidy,
 woreczek, a w nim 100 płytek.









Axio to logiczna, gra planszowa dla 2, 3 lub 4 graczy.
Każdy z nich dostaje stojak na karty, planszę na punkty i 5 znaczników punktów, w różnych kolorach.

Celem gry jest zapełnianie pul kartami z kolorowymi wzorami i zdobywanie punktów.
Z woreczka losuje się po 5 płytek, które po kolei umieszcza się na planszy.
Karty należy układać  tak, aby utworzyć jak najdłuższe ciągi wzorów, w trzech kierunkach, zdobywając jak największą liczbę punktów.






Rozgrywka nasza trwała ok. 45 minut. Zasady udało nam się dość szybko doczytać i bardzo ubolewaliśmy, że trzeba wracać do obowiązków i nie możemy sobie pozwolić na kolejną rundę.
Graliśmy sami z Niko i mam nadzieję, że wkrótce powtórzymy granie w większym składzie, z pozostałymi członkami rodziny.



Gra bardzo fajna, a zasady proste do wytłumaczenia nawet młodszym dzieciom.
Proponowany wiek  graczy to  od 8-108 lat :)

Tytuł: AXIO
Wydawca: EGMONT

Serdecznie pozdrawiamy!

niedziela, 21 października 2018

Jesień jak ciepły, wełniany koc

Piękne jesienne dni za nami. Prawdziwa złota, polska jesień.
Tyle słonecznych dni, tyle kolorów wokoło.
Przyroda wzbudza zachwyt.
Każdy liść wzbudza zachwyt
I te żołędzie.
Po raz pierwszy udało mi się pozbierać takie ogromne z wielkimi czapeczkami.
Najpierw w Żorach na wycieczce, później w Złotym Potoku i jeszcze w Czatachowej na spacerach.
Teraz już wiem, gdzie za rok takich szukać do jesiennych kompozycji.
Dziś udało nam się na króciutko wybrać do lasu, tak na kilka zdjęć bo tych mamy coraz mniej.
Wklejam tu kilka jesiennych kadrów z dnia dzisiejszego.
Dominik na 5 dniowej wycieczce, z której wraca jutro, dlatego nie ma go na zdjęciach.
Na większości jestem ja i Niko.


Wczoraj, podczas porządków uzupełniliśmy z Niko wielką ramkę 30 zdjęciami i doszliśmy do wniosku, że mało mamy nowych zdjęć.
Dziś udało nam się to odrobinę nadrobić. A do jesiennej sesji zainspirowało mnie to zdjęcie :)




























Na koniec moje dwa ulubione zdjęcia, zrobione, przez naszego osobistego fotografa :)






Pozdrawiam Was ciepło, jesiennie i życzę pięknego tygodnia.

środa, 10 października 2018

Weekend pełen wrażeń

Był taki weekend na początku września wypełniony atrakcjami po brzegi.
Dziś będzie o dwóch takich atrakcjach z tego weekendu. Otóż całą rodzinką po raz pierwszy wybraliśmy się na ściankę wspinaczkową.
Wykorzystaliśmy dzień otwarty w Poziomie 450 i postanowiliśmy spróbować czegoś nowego.
Ten rok, jest rokiem smakowania nowości dla całej naszej czwórki. W maju przeszliśmy park linowy, a we wrześniu udało nam się wspiąć na szczyt ścianki.
Najlepiej radził sobie najmłodszy Niko, który jak małpka wpinał się błyskawicznie na sam szczyt, czerpiąc z tego wielką radość.











Jak pewnie zauważyliście na zdjęciach jestem w sukience.
Uwierzycie, że już 277 dni chodzę w sukience?
Kiedy Pan mnie zobaczył na portierni powiedział, że tak to nie wejdę, żebym szła się przebrać, jednak miałam na sobie legginsy i było mi bardzo wygodnie.
Da się? Da się!
Sukienkę ze zdjęcia bardzo lubię, a dostałam ją od Patrycji, wraz z jeszcze jedną, którą bardzo lubię..






Kolejną atrakcją było wielkie budowanie z lego, w jednym z domów handlowych.











Lubię takie intensywne weekendy i lubię takie, podczas których możemy odpocząć i pobyć razem. Tych drugich zdecydowanie mniej ostatnio.
Wkrótce napiszę, co u nas jeszcze.
Pozdrawiam Was serdecznie!