poniedziałek, 19 czerwca 2017

Festyn parafialny


Wczoraj w naszej parafii odbył się coroczny festyn. W tym roku oprócz tego, że na scenie występował Dominik, ja prowadziłam kącik dziecięcy. Nie poradziłabym sobie bez Joli, która malowała dzieciakom buźki i rączki. Największą atrakcją przy stoliku był piasek kinetyczny.


 Na festyn upiekłam babeczki  w wafelkowych kubeczkach. Do środka dałam po łyżeczce nutelli.












Pogoda dopisała. W sobotę cały dzień lało i było zimno, a tu od rana taka niespodzianka.
Dla chłopców największą atrakcją był wirujący samochód, a mnie najbardziej podobała się foto budka.
Wczoraj można było już poczuć beztroskę i nadchodzące wakacje.

Pozdrawiam Was cieplutko!

środa, 14 czerwca 2017

Krótka fotorelacja z ostatnich tygodni


To już nawet nie dni, a tygodnie minęły od ostatniego wpisu.
Oj jak ja nie lubię blogowych przerw. Ja też się za Wami stęskniłam i miło mi, że o mnie myślicie i zaglądacie tutaj, mimo, że brak nowych wpisów.
Niestety zarówno komputer jak i aparat poszły w ostatnim czasie w odstawkę. Na karcie jakieś pojedyncze kadry, mimo to postanowiłam napisać choć te kilka słów.
Wrócę do częstszych wpisów, tylko trochę się u mnie wszystko ureguluje, Został ostatni tydzień szkoły. Już taki luźny.
Z pracy jestem zadowolona. Właściwie to ona zdominowała trochę ostatnio nasze życie i naszą codzienność.
Póki co wchodzę w nowy rytm, który trochę będzie od następnego piątku znów zmieniony, bo zaczniemy wakacje.
Ostatni wpis pojawił się tuż przed Dniem Mamy.
Mój tegoroczny był bardzo miły.
Dostałam laurkę, kwiaty i kwiaciarnię z klocków :)






Przy okazji robienia zaopatrzenia do pracy zakupiłam piasek kinetyczny dla nas, który jest hitem, zarówno w domu, jak i w pracy.


















Komunijny czas za nami. Dostaliśmy zaproszenie na komunię Sarusi, u której było bardzo miło i radośnie.


















A to dwa zdjęcia z dzisiejszego wieczoru :)


7% baterii mi zostało, dlatego na dziś tyle. Postaram się w najbliższym czasie częściej mieć przy sobie aparat

Pozdrawiam Was ciepło!
Iza