poniedziałek, 18 listopada 2019

Bestsellery planszówkowe Egmont



Od tygodnia szyję w wolnych chwilach kalendarz adwentowy i gromadzę do niego różne drobiazgi.
Zaczynam planować już prezenty mikołajkowe, gdyż mam świadomość bardzo intensywnego, grudniowego czasu w pracy.
Zdecydowanie planszówki są punktem obowiązkowym w prezentach dla najbliższych. Zazwyczaj wybieram te rodzinne, w których możemy się lepiej poznać lub pogłębić swoją wiedzę i te logiczne.

Dla mnie zdecydowanie egmontowym hitem jest gra Ryzyk Fizyk, o której pisałam TUTAJ oraz UBONGO.



Nową fantastyczną grą która pojawiła się u nas jest "Wtedy Kiedy."
Dzięki niej możemy sprawdzić swoją wiedzę i dowiedzieć się nowych ciekawych faktów.
Zadaniem graczy jest ułożenie linii czasu z dat tworzących odpowiedzi na pytania.
Zadajemy pytania i gracz musi określić na swojej linii czasu, w którym przedziale czasowym mieści się odpowiedź na pytanie.






Nogi Stonogi, to bardzo lekka i przyjemna gra, w której liczy się szczęśliwy traf.
Gracze otrzymują postać gąsienicy i rzucają po kolei kostkami. Rzut jest jednocześnie czterema kostkami. Każdy gracz ma trzy rzuty. Im więcej wyrzuci takich samych kolorów butów, tym lepsza kartę sobie wybiera.
Wygrywa gracz, którego gąsienica będzie miała więcej butów.






Polska Luxtorpeda to ekspresowa gra w której liczy się pamięć i spostrzegawczość.
Gra zawiera karty z różnych kategorii tj. dzikie zwierzęta, sławni Polacy, trudne słowa, krajobrazy, rośliny uprawne. Gracze wykładają karty i muszą zapamiętać ich położenie na stole.





Na koniec coś dla dorosłych czyli Dopasowani.
Dopasowani to fantastyczna gra imprezowa, w której liczą się najtrafniejsze skojarzenia.
Gra się w nią parami i może w nią grać nawet 8 osób. Przy tej grze jest dużo śmiechu i można się lepiej poznać nawzajem.










Dziś mam dla Was prezent od wydawnictwa EGMONT, a mianowicie 40% rabat na planszówkowe bestsellery.
Rabat nalicza się po zalogowaniu na stronie oraz wpisaniu kodu zakatek po dodaniu rzeczy do koszyka w miejscu kod promocyjny.

W miejscu kod promocyjny wpisujemy zakatek małymi literami









wtorek, 22 października 2019

TOCZYNKI- wernisaż naszych prac

                                    

Moja przygoda z gliną zaczęła się rok temu, na warsztatach u Agnieszki Tam zakochałam się w glinie i miałam ochotę na więcej. Od razu z Jolą zakupiłyśmy sobie 10 kg gliny na spółkę, z której powstały moje choineczki.
Od tamtego czasu zaczęłam kombinować, co tu zrobić aby u nas mogły odbywać się takie warsztaty. Niestety nie udało się zakupić pieca, ale udało się znaleźć miejsce, gdzie takie warsztaty się odbywają i razem z dziewczynami z naszych spotkań, zapisałyśmy się.
Warsztaty prowadzi przemiła Asia, która wkłada w to całe serce.
Pod koniec wakacji dostałam wiadomość, że jest możliwość aby we wrześniu wziąć udział w zajęciach z gliny na kole garncarskim, które zakończą się plenerowym wypałem raku.
To był miesiąc wspaniałej, choć niełatwej przygody.
Wydawało się to dużo prostsze niż się okazało w rezultacie, ale i tak świetnie sobie poradziłyśmy, bo traktowałyśmy to jako zabawę i lekarstwo na ból głowy.










Na początku października odbył się wypał Raku. Kolory, które uzyskane zostały po wypale, były dla nas niespodzianką. Wiedziałyśmy mniej więcej czego możemy się spodziewać, ale i tak ostateczny efekt bardzo nas zaskoczył.
Niestety na wypale mnie nie było, ale dzięki Emanueli Szlenk, która jest autorką 5 poniższych zdjęć, mam pamiątkowe zdjęcia z tego dnia, które mogę Wam pokazać.









Z niektórych prac byłam bardzo dumna. A jeszcze większa duma ogarnęła mnie w dniu wernisażu, gdy zobaczyłam efekt po wypale..
Na wernisaż przygotowałyśmy pyszne słodkości. Była też wystawa fotografii.



















Różę ze zdjęcia poniżej zrobił 7 letni Kubuś, który również rozkochał się w ceramice.



To był przemiły wieczór, który spędziłyśmy w radosnej atmosferze.
Już nie mogę doczekać się kolejnych zajęć.