czwartek, 20 stycznia 2011

Filcowa cukiernia

Nie dawno natknęłam się w internecie na filcowe babeczki, które bardzo mi się spodobały. Kilka lat temu podczas zakupów scrapbokingowych zakupiłam kolorowe filce z których uszyłam ciuchcie na poduszkę dla Dominisia. Reszta leżała długo, długo i czekała aż jakiś pomysł wpadnie mi do głowy na ich zastosowanie.
Zebrałam się i uszyłam kilka babeczek i torciki. Obdarowałam nimi kilka osób i teraz powstały nowe. Wykorzystalam filc, który zalegał i przymierzam się do kolejnego zakupu. Filcowymi słodkościami uwielbiają się bawić moi synowie. Ostatnio zrobiliśmy naszą filcową cukiernię i świetnie się przy tym bawiliśmy.







Starszy synek nabrał ochoty na prawdziwego torta i trzeba było coś na to poradzić. Mam jeden, jedyny przepis na tort, który piekę przy każdej urodzinowej okazji. Przepis ten dostałam od przyjaciółki, która teraz mieszka na Islandii i jestem jej bardzo wdzięczna za ten przepis. Pierwszy raz tego torta piekłyśmy raz dla pewnej wyjątkowej osoby. Odkąd urodził się mój pierwszy synek co roku, a teraz nawet dwa razy w roku gości on na naszym stole.

      TORT ŚMIETANKOWY
I Biszkopt
4 jaja
1 łyżka oleju
1 łyżka octu
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 szklanka  mąki tortowej
1/2 szklanki cukru
  1)Żółtka, olej, ocet, proszek do pieczenia rozmieszać widelcem. Pozostawić do wyrośnięcia.
  2) Białka ubić na sztywno, dodać cukier oraz wymieszaną masę żółtkową. Na koniec dodać mąkę i delikatnie połączyć mikserem.
 II Krem 
2 budynie śmietankowe z cukrem
1/2 litra mleka
2 masła
4 łyżki cukru pudru
Budyń ugotować w 1/2 litra mleka i wystudzić. Zimny budyń połączyć stopniowo z 2 kostkami masła i cukrem pudrem. Zmiksować na jednolita masę.
  III Poncz
1 szklanka wody
1 szklanka cukru
spirytus według uznania
1-2 cytryny
 Cukier rozpuścić we wrzącej wodzie i wystudzić. Dodać spirytus i wyciśniętą cytrynę według uznania i smaku.
 
Ja najczęściej aby tort był wyższy piekę dwa biszkopty i każdy przekrawam na 2-3 części. Po kolei nasączam ponczem i smaruję kremem. Pozostawiam krem do dekoracji. Można dodać do jednej warstwy owoce - truskawki, brzoskwinie lub maliny.
Smacznego!
Jest to tort bardzo prosty w wykonaniu i gościom smakuje. Z archiwalnych zdjęć wybrałam zdjęcia tortu, który towarzyszy nam od 2006 roku.






 Pozdrawiam z domowego zakatka!
 

11 komentarzy:

  1. Ojej jakie cudeńka :) i te materiałowe i te "prawdziwe" - aż ślinka cieknie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. tak się zapatrzyłam na te filcowe przysmaki że myślalam że reszta to też filcowa;)))smacznie tak wszystko wygląda;)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję Wam! Cieszę się, że się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie piękne ciastka. Juz nie wiadomo które bardziej apetyczne;)
    Masz prawdziwy dar w rękach!

    OdpowiedzUsuń
  5. o wrażeniu jakie wywarły na mnie twoje kuchenne zdolności może nie wspomnę:P -ale te szyte! no,no :p niezłe ciacha!

    OdpowiedzUsuń
  6. Iza, nie wiadomo, co podziwiać - wszystkie słodkości wspaniałe! Moje dziewczynki świetnie się bawią Twoimi torcikami. Dziękuję raz jeszcze, są prześliczne.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mi miło i dziękuję za Wasze słowa.
    Beatko cieszę się, że babeczki służą.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Aż ślinka cieknie na widok tych...filcowych ciast:)

    OdpowiedzUsuń
  9. izuś - Ty ZDOLNIACHO!!!!!!!!!!! ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem pod wrażeniem! Robisz jeszcze takie filcowe CUDA?
    U mnie i Zosia i Antoś potrafią się zatracić przy zabawie w kuchnię :)
    Ciągle im od "blogowych" Ciotek wynajduje jakieś perełki, którymi sama chętnie się z nimi bawię :)
    pozdrawiam!
    ps. każdy w domu ma chyba taki "awaryjny" sprawdzony przepis na torta :)
    pięknie i smacznie te Twoje propozycje wyglądają!

    OdpowiedzUsuń