wtorek, 14 czerwca 2016

Nasz weekend w Trójmieście :)

Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego czego nie zrobiłeś, niż tego co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj. Śnij. Odkrywaj.
Mark Twain


Od czasu do czasu udaje nam się wybrać gdzieś z dzieciakami. Zazwyczaj nasze wycieczki planujemy na długo wcześniej. Szukamy ciekawych miejsc do zwiedzania, zaznaczamy punkty na mapie. Mimo, że nasze wycieczki są w miejsca, niezbyt odległe, staramy się do nich dobrze przygotować.
Po raz pierwszy nad morze udało nam się wybrać w wakacje dwa lata temu i był to cudowny i niezapomniany wyjazd. W czwartek w nocy udało nam się wybrać do Trójmiasta, po raz drugi. Ten wyjazd był zupełnie inny. Miejsca do zwiedzania nie zaplanowane, pogoda po przyjeździe deszczowa. Wiał zimny wiatr. Wystarczyło jednak uzbroić się w cierpliwość i słońce wyszło zza chmur.Z każdą godziną pogoda była coraz piękniejsza. Dzieciaki szczęśliwe!
Wyjeżdżając nastawialiśmy się głównie na spacerowanie. Nie sądziłam, że uda się wykąpać w morzu, ale w niedzielę, pogoda mimo wiatru była przepiękna, a woda w Zatoce Gdańskiej cieplutka. Chłopcom udało się popływać troszkę w morzu.














Zwiedzić udało nam się Akwarium Gdyńskie. Opcja zwiedzania z przewodnikiem audio dla dzieci, była fantastycznym pomysłem. Dzieciaki wcieliły się w role detektywów i aktywnie zwiedzały.




























Jakość podróży mierzy się w liczbie poznanych przyjaciół, a nie przejechanych kilometrach
Nie sądziłam, że uda nam się z kimś spotkać podczas naszego weekendowego wyjazdu.
Jedna krótka wiadomość, do Małgosi i już w niedzielny poranek spotkaliśmy się na przepięknej eucharystii rodzinnej u Dominikanów. Chłopcy uznali zgodnie, że była to najpiękniejsza Msza w ich życiu :)
Małgosia prowadzi cudowny blog o książkach Słowem lukrowane. Jest żoną Adama i mamą wspaniałej trójki: 8 letniego Krzysia, 3 letniej Martusi o rocznej Natalki. Natalka właśnie w niedzielę świętowała swoje pierwsze urodziny. Mimo zaplanowanej wizyty gości Małgosia zabrała rodzinkę i przyjechała na spotkanie. Razem z rodzinką zabrała nas na spacer i zaprosiła do swojego domu, pełnego książek, na przepyszne ciasto, tartę i kawę.








To było fantastyczne spotkanie. To niesamowite, że mimo iż nasze rodziny się nie znały wcześniej, to świetnie nawiązały kontakt i miło spędziły ze sobą czas.
Po raz kolejny utwierdziłam się w przekonaniu, że świat blogowy to cudowne miejsce, w którym już nie raz i nie dwa znalazłam bratnie dusze.
Małgosiu jeszcze raz bardzo Wam za wszystko DZIĘKUJEMY!!!



Tylko trzy dni, a tak bardzo udało mi się odpocząć. Ten wyjazd był nam bardzo potrzebny. Udało mi się choć na chwilę zapomnieć o troskach codzienności. Zarówno wycieczka, jak i spotkanie z rodzinką Małgosi, były dla mnie bardzo inspirujące.
Do domu wróciliśmy zadowoleni i z nową energią.
Ach jeszcze tylko kilka dni szkoły i WAKACJE!

Pozdrawiam Was ciepło i serdecznie.

13 komentarzy:

  1. Jak ja zazdroszczęęęęęę ..Wam tego morza, tych trzech dni nad naszym Polskim morze:) Mnie 6 lat temu zabrał tam mąż po raz pierwszy w życiu i tak zakochałam się..szum fal, ich widok, zachód słońca to wszystko powoduje, że czuję coś niesamowitego, spokój, radość, uczucie nie do opisania:)Nie było mnie tam już 2 lata i tęsknie za tym wszystkim:) Piękne zdjęcia i niesamowite spotkanie:)
    Pozdrawiam
    Patrycja

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też Wam ogromnie zazdroszczę, ale pod koniec wybieramy się tam po raz pierwszy z naszymi chłopcami :-) Ja po raz pierwszy byłam nad morzem (na Helu) podczas liceum a drugi raz z mężem po ślubie. Mam ogromny sentyment do Trójmiasta i mimo, że posmakowaliśmy rok temu Grecji to uważam, że polskie morze ma niesamowity klimat(i nie mam tu na myśli pogody) i uwielbiam je!! Wyglądacie wspaniale i cudownie, że tak pięknie udało się Wam spotkanie :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, piękne miejsca i spotkanie, mówią niektórzy, że człowiek powinien raz na 3 miesiące opuszczać swój dom an onajmniej1-3 dni tak dla zdrowia psychicznego, wam jak widzę się to udało doskonale ;)
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny wyjazd - ludzie najważniejsi
    PS a z taka gromadką dzieci wyglądacie super ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Morze jest piękne o każdej porze roku i w każdą pogodę znajdzie się jakieś zajęcie. Spróbujcie kiedyś przyjechać nad Bałtyk jesienią. Cisza, spokój, czasem sztormy.
    Pozdrawiam
    Kaszubka

    OdpowiedzUsuń
  7. Iza cieszę się razem z Wami że udała się wycieczka i sprzyjała miłym spotkaniom.
    Niewiarygodne jak Dominik jest do Ciebie podobny.
    Buziaki slę

    OdpowiedzUsuń
  8. Po tych Twoich zdjęciach aż mi się zatęskniło za morzem... :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny wyjazd :))). Iza, żałuję, że nie udało się nam spotkać w zeszłym roku, ale każdy Twój wpis traktuję jak pewnego rodzaju spotkanie. Zjednujesz sobie ludzi, bo jesteś bardzo ciepłą, pozytywną osobą. Mam nadzieję, że i my pojedziemy kiedyś nad morze i będę miała takie cudne wspomnienia i zdjęcia na pamiątkę. Pozdrawiam Was serdecznie :))))

    OdpowiedzUsuń
  10. Zazdroszczę wypadu, uwielbiam te strony :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Zrobiło się u Was już bardzo wakacyjnie. Patrzę z niedowierzaniem, jak bardzo Twoi chłopcy wyrośli przez ten rok. Gratuluję dobrego czasu, wypoczynku i oby nadchodzące lato dało Wam więcej takich pięknych chwil. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne zdjęcia, my byliśmy nad morzem w maju tego roku, mimo że kocham góry mogłabym tam co jakiś czas wracać :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dzieciaki zawsze mają kupe frajdy nad morzem, byleby tylko się pogoda trafiła! Na zdjęciach widać, że świetnie się bawili ;) piękne widoki, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń