środa, 14 maja 2014

White Plate. Słodkie


Już wielokrotnie pisałam, że uwielbiam książki kucharskie. Dziś będzie o książce, którą wiele z Was dobrze zna. Ja tę książkę mam dopiero od nie dawna, ale już wywołała rewolucję w naszej kuchni.
Bloga Elizy Mórawskiej ( Liski ), znam od dawna i czytałam go długo zanim założyłam swojego bloga. Zawsze budził we mnie podziw i był inspiracją. Lubiłam i lubię go nie tylko ze względu na przepisy, ale przede wszystkim za teksty, myśli, wspomnienia poprzedzające przepis. Kiedy dowiedziałam się o wydaniu książki kucharskiej  White Plate. Słodkie miałam na nią wielką ochotę, ale zaspokajałam chęć kupna przeglądaniem jej w księgarni bo zawsze było coś innego do kupienia. Później nakład się wyczerpał i nie mogłam jej dostać. Ostatnio Wydawnictwo Dwie Siostry wznowiło nakład książek.



Nowe Wydanie różni się od poprzedniego i bardzo mi odpowiada. Po pierwsze książka jest dużo mniejsza, zawiera więcej przepisów i co dla mnie najważniejsze nie jest dwujęzyczna.
Ta zmiana bardzo mi się podoba, bo dzięki temu przepisy są bardziej czytelne.
Z książki już robiłam kilka rzeczy, ale najbardziej smakował nam biszkopt z truskawkami, który upiekłam dzisiaj.
Wczoraj dostałam kobiałkę truskawek. Nasze polskie, które przyjechały do mnie aż spod Zamościa i smakują całkiem nieźle. Nie tak jak te zerwane z krzaczka w ogródku ale i tak pysznie.


Przepis podany w książce jest na jedną tortownicę. Wiedziałam, że ciasto będzie przepyszne i szybko zniknie dlatego zrobiłam od razu podwójną porcję.

BISZKOPT Z OWOCAMI

Składniki na jedną blachę
125 g cukru pudru
125 g mąki pszennej przesianej
125 gram masła
4 duże jajka
1 łyżeczka proszku do pieczenia
150 gram owoców dowolnych, umystych i osuszonych
1/2 łyżki cukru pudru do posypania ciasta po upieczeniu.
Piekarnik rozgrać do temp. 180 stopni.
Masło roztopić i wystudzić. Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia. Cukier podzielić na dwie części. Pierwszą dodać do żółtek i utrzeć je na kogel- mogel.
W misce ubić na sztywno białka, pod koniec ubijania dodać cukier. Do kogla-mogla dodać dwie łyżki piany z białek, delikatnie wmieszać, wsypać mąkę, połączyć łyżką (nie miksować), następnie dodać resztę piany z białek i wymieszać.
Wylać na wysmarowaną tortownicę i piec 45-50 minut.
SMACZNEGO!!!







Ciasto jak dla mnie wyszło idealnie. Wyrośnięte, puszyste, wilgotne - PYSZNE!








Książka White Plate. Słodkie jest niezwykle przejrzysta. Wszystko jest pięknie rozrysowane. Mamy tam wykaz niezbędnych składników, przyborów kuchennych i różne rady dotyczące przygotowania oraz pieczenia.
W książce są piękne zdjęcia, które mnie zachwycają.
Chętnie poprzeglądałabym te książki kucharskie.




Książka White Plate podzielona jest na pięć części WIOSNA, LATO, JESIEŃ, ZIMA i MIŁOŚĆ.
Zawiera 60 przepisów na przepyszne wypieki. Plusem jest to że są one wyselekcjonowane. Wybrane takie, które chce się upiec, nie jakieś wydziwione, czego nie lubię.
Ogromnym plusem książki jest cena, dużo niższa niż poprzednia :)
Polecam!!!
Wiem, że wkrótce będzie wydana kolejna książka Liski "O jabłkach". Już nie mogę się doczekać:)






White Plate. Słodkie (wydanie II)
Książka do kupienia w dobrej cenie tutaj
 tekst i fotografie: Eliza Mórawska
16,50 x 21 cm
oprawa twarda
200 stron
Wydawnictwo DWIE SIOSTRY

18 komentarzy:

  1. też się czaiłam na tą książkę :)
    u Ciebie jak zawsze miło się czyta, przyjemnie ogląda i niespiesznie dopija kawę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Bardzo mi miło:)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Ależ u ciebie latem zapachniało!!!! W zeszłym roku tez robiłam taki biszkopt z truskawkami. Fajnie też jest połączyć truskawy z rabarbarem :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak zapach wczoraj unosił się po całym domu, aż na klatkę schodową. Z rabarbarem też wypróbujemy.
      Dobrego dnia!

      Usuń
  3. Zachęciłaś mnie do kupna tej książki, nie tylko ze względu na przepisy, ale też zdjęcia. Ja wczoraj kupiłam książkę kucharska Agnieszki Maciąg. Polecam, jeżeli jej nie masz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za polecenie książki. Chętnie przejżę ją przy okazji wizyty w księgarni.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Biszkopt z truskawkami to podstawa. Moi panowie pałaszują go nawet zimą (mrożę nasze ogródkowe truskawki). Twój wygląda tak apetycznie, że chyba weekend znów spędzimy nad biszkoptem z truskawkami :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mrożę truskawki ale wykorzystuję je do kompotu i lodów na ciepło z musem truskawkowym.
      Pogodnego dnia życzę!

      Usuń
  5. Kochana kiedy Ty sypiasz;-) ciągle w ruchu wiecznie z nowymi pomysłami podziwiam,podziwiam....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na blogu zawsze to wygląda inaczej, a spać rzeczywiście chodzę bardzo późno.
      Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny!

      Usuń
  6. I ta książka u mnie na półce mieszka , ale jej poprzednia wersja .. Z Liską miałam okazję obcować na warsztatach i muszę powiedzieć , że przemiła z Niej drobniutka osóbka :)) A co najważniejsze to większość Liskowych przepisów po prostu się udaje !!!! a to niewątpliwie największy ich atut !!! Pozdrawiam Izuś wieczorową porą :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też marzą mi się takie warsztaty. Pamiętam jak u Ciebie podziwiałam relację z tych warsztatów. Fantastyczna sprawa tylko szkoda, że nie mieszkam bliżej stolicy.
      Buziaki Moniś!

      Usuń
  7. Kurczę, marze o tej książce. Fajnie, że ją masz :) Może na urodziny sobie sprawię, bo chodzi za mną już od dawien dawna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Ja już mam kolejne na liście, które chciałabym mieć.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  8. słodko...
    słodko...
    mmmmm...
    jak Ty to robisz, że jak wchodzę na Twojego bloga to wyjść nie mogę?!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam. Ja jedno pytanko w sprawie ciasta chciałam. W którym momencie powinnam była dodać roztopione masło. Moje ciasto właśnie się piecze. Sprzątam po przygotowywaniu, otwieram mikrofalę a tam rotopione masło...:-( Ciasto w piekarniku rośnie więc pewnie będzie nadawało się do jedzenia.
    A tak odbiegając od ciasta- uwielbiam Twojego bloga i wiernie go podglądam. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie, że jest drugie wydanie tej książki. I z tego co piszesz ze zmianami na lepsze :) Już od dłuższego czasu się na nią czaję i to chyba dobrze, że wstrzymałam się z zakupem :)
    A ciasto w Twoim wykonaniu wygląda super!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam! robiłam dziś ciasto z Twojego przepisu i się zastanawiam kiedy dodaje się to masło bo ja dodałam po tym jak dodałam mąkę i dopiero na końcu dodałam resztę piany w sumie nie wyszło złe ale nie jestem pewna czy dobrze zrobiłam

    OdpowiedzUsuń