sobota, 14 kwietnia 2012

Wieszak na fartuszki

Jakiś czas temu zobaczyłam w internecie na jednym z blogów na pomalowanej na niebiesko deseczce wieszak zrobiony z sztućców kuchennych. Później sztućcowe wieszaki widziałam też na kilku innych blogach i zamarzyłam o takim ale nie mogłam znaleźć odpowiednich sztućcy. Kiedyś pomalowałam sobie deseczkę na biało i pomyślałam, że będzie do tego celu idealna. Miałam przemalować ją na jakiś kolor np. różowy lub niebieski, ale na razie zostawiłam ją białą. Sztućce kupiłam w Ikea po 50groszy za sztukę na dziale wyprzedaży. Okazały się idealne do przewiercenia i do mocowania. Dziurki wywiercił i przykręcił sztuće mój kochany mąż i dzięki temu mam swój wieszak na fartuszki i inne szmatki.



Na wieszaku akurat wiszą moje trzy ulubione fartuszki. Uwielbiam nowy fartuszek kupować bardziej niż nowy ciuch.
Nie mam ich zbyt wielle, ale może kiedyś zaprezentuję resztę kolekcji.
Wczoraj na cały dzień straciłam swojego bloga i miałam duże problemy z odzyskaniem go. Udało się. Dziękuję wszystkim podglądającym, którzy się zmartwili i przysłali mi maila.
Pozdrawiam Was serdecznie i słonecznie. My właśnie ruszamy robić ogrodzenie do mini ogródka warzywnego. Kosz piknikowy spakowany, pogoda jest więc można pracować.
Jeszcze raz dobrego dnia Wam życzę!
Iza

47 komentarzy:

  1. ja straciłam...a własciwie zapełniłam pamięć w Góógle na wstawienie zdjęc...musze zapłacic...mało,ale w dolarach..i tu jest klops....mam nadzieje ,że chwilowy....wieszak rewelacyjny,też gdzieś podobne cudo widziałam....a kupno fartuszków..hihihi.. mój ostatni post:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twój zielony też bardzo mi się podoba. Oj ciekawe kiedy mi się pojemność zdjęciowa zapełni. Mam nadzieję, że nie prędko

      Usuń
  2. wieszaczek świetny, ale fartuszki i tak są the best:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Fartuszki są the best. Już mam na oku kolejny.

      Usuń
  3. Zapisuję się do obser.
    Piękny blog- kolorowy :)
    Zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zaproszenie. Na pewno skorzystam.

      Usuń
  4. Ach, aż kipi nowościami wraz z wiosną. A wieszaczek zakręcony :) . Pozdrawiamy i podglądamy w chwilach wytchnienia z przyjemnością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aguś już nie mogę się doczekać Waszej kuchni i odwiedzin poremontowych. Trzymaj się dzielnie i dużo zdrówka dla Ewuni.

      Usuń
  5. Slicznosci Slonko!!! cieplutko pozdrawiam:-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana za odwiedzinki. Miło mi, że zaglądasz.

      Usuń
  6. No właśnie ja też bardzo się zmartwiłam jak zobaczyłam że nie mogę się do Ciebie dostać, ale super, że jesteś :)))
    Chciałam Ci powiedzieć że wypatrzyłam u Ciebie torcik tęczowy, który piekłam na urodziny synka dziękuję za wspaniale inspiracje!
    Wieszak niesamowity :)
    Gorąco pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to były chwile grozy i napięcia gdy próbowałam odzyskać blog. Tort wyszedł Ci wspaniale. Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Dziękuję Madziu. Widzę, że u Was też dużo nowości.Pozdrawiam!

      Usuń
  8. Ale świetny pomysł:)No i przepiękne fartuszki:)

    OdpowiedzUsuń
  9. wieszaczek piekny no i przydatny .a fartuszki -super kolekcja .pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anetko Twój fartuszek z muffinką też bardzo mi się podoba

      Usuń
  10. wieszak super, bardzo fajny i praktyczny pomysł:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęści epraktyczny bo bałam się, że nie będzie.

      Usuń
  11. Super pomysł!ale te fartuszki to masz urocze:-) naprawdę!mnie to zawsze szkoda takich ładnych używać, wiec wiszą jako ozdoby:-)W jakim programie obrabiasz zdjęcia?bo w picassie nie ma niestety polskich liter.
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudowny pomysł...rewelacyjna inspiracja...jak ktoś ma fartuszki;))) choć myślę że i na ściereczki kuchenne też by się świetnie nadał;))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na ściereczki, rękawice, a nawet na druszlak też się nadaje. Pozdrawiam!

      Usuń
  13. Podziwiam Twój blog, jest pełen radości, uśmiech sam się pojawia na jego widok. A gzie można nabyć takie fartuszki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość z Auchan. Tk maxx i Nanu Nana. Zakochana jestem w fartuszkach z Fiorello.

      Usuń
  14. A ja też widziałam takie wieszaki i bardzo mi się spodobały! Jeśli kiedykolwiek będę miała możliwość urządzać jeszcze raz kuchnię, to na pewno zrobię to zupełnie inaczej niż mam dotychczas, i kto wie, może wykorzystam pomysł z wieszaczkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. Mnie bardzo się spodobał ten pomysł i długo myślałam jak go zrealizować.

      Usuń
  15. Wieszaczek super i bardzo pasuje do kuchni!! A fartuszki masz sliczne!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Boski wieszaczek ....twój blog to prawdziwa kopalnia inspiracji ;)
    Pozdrawiam Serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłe to słowa. Ja czerpię inspirację z innych blogów. Bardzo się cieszę, że je odkryłam.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  17. Super pomysł Iza, świetnie pasuje, do tego te fartuszki, ach....!
    pozdrowienia,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu ja również bardzo serdecznie Was pozdrawiam. Dziś słoneczna pogoda więc zaraz ruszamy do ogródka.

      Usuń
  18. Świetny pomysł z tym wieszakiem! Naprawdę bomba! Fartuszki cudne. A ja nie mam żadnego ;-(

    Pozdrawiam niedzielnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swój pierwszy pomarańczowy kupiłam zaraz po ślubie. W domu rodzinnym nosiłam mamy fartuszek w żółtą kratkę.Pozdrawiam!

      Usuń
  19. Fartuszki są cudne nie mam takich kolorowych, a te co mam rzadko zakładam, po prostu zapominam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też często zapominam a najczęściej jestem tak roboczo ubrana, że fartuszka nie potrzebuję.

      Usuń
  20. Ale pomysłowo! Twoimi fartuszkami zachwycam się od dawna, są przesłodkie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje córy w tych groszkowych fartuszkach wyglądają przecudnie. Uwielbiam wasze vintage sesje zdjęciowe.

      Usuń
  21. Patrząc na fartuszki popadam w kompleksy.
    Z takim atrybutami nawet gotowanie wydaje się przyjemniejsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetne fartuszki. Ja przymierzam się do uszycia jakiegoś :)

    OdpowiedzUsuń